„Pasja według. Mateusza” – monumentalne dzieło dla solistów, chóru i orkiestry symfonicznej.


Napisana przez Metropolitę Hilariona (Alfiejewa) w 2006 roku „Pasja według. Mateusza” to monumentalne dzieło dla solistów, chóru i orkiestry symfonicznej (wersja dla potrzeb festiwalu na organy).
Fragmenty Ewangelii prezentowane są na przemian z kompozycjami muzycznymi, recytacją, śpiewem chóru i solistów. Teksty są wzorowane na prawosławnych modlitwach Wielkiego Tygodnia. W centrum fabuły są ostatnie rozdziały Ewangelii Mateusza, mówiące o ostatnich dniach ziemskiego życia Jezusa Chrystusa z Ostatniej Wieczerzy przed swoją śmiercią na krzyżu. I choć tytuł utworu zbiega się ze słynną kompozycją Bacha, to jego język muzyczny jest inny. Emocjonalny element ludzkiego cierpienia, podkreślany przez tradycję katolicką, nie jest tutaj najważniejszy, przeważa duchowe zrozumienie śmierci Syna Bożego i Jego Zmartwychwstania, typowego dla prawosławia.
Oto, co sam Metropolita Hilarion pisze o swoim dziele:
„W mojej pracy polegałem na muzycznej wizji epoki Bacha, dlatego nazwałem moją kompozycję” Pasją według Mateusza „-. Ale to nie jest „cytowanie, ani rekompozycja ani też parodia. Dodam, to też nie jest stylizacja. Muzyka Bacha jest dla mnie wzorcem, standardem, dlatego poszczególne intonacje Bacha w naturalny sposób przenikają się w muzycznej strukturze mojej kompozycji. Ale stara formą „Pasji”, sięgającą czasów sprzed Bacha (przywołując niezwykłe „Pasje” Schutza), wypełniłem nowa treścią.
Oryginalność tego dzieła jest po pierwsze w jego chrystocentryzmie. W rosyjskiej tradycji muzyki świeckiej aż do ostatniej ćwierci XX wieku nie było dzieł poświęconych życiu, cierpieniu, śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. Ewangelia nie była postrzegana przez naszych świeckich kompozytorów jako godny temat muzycznej kreatywności. Rosyjskie opery i oratoria pisane były na tematy historyczne lub romantyczne, element religijny w nich nie był centralny.
W swoim eseju opierałem się na opowiadaniu ewangelicznym i tekstach liturgicznych, które z kolei rzadko były używane w naszej świeckiej muzyce. Struktura mojej kompozycji przypomina strukturę Męki Pańskiej, dokonanej w przeddzień Wielkiego Piątku. Ten kult jest czasem nazywany Służbą Dwunastu Ewangelii, ponieważ fragmenty Ewangelii przeplatają się z troparionami, sticherami i kanonami zawierającymi komentarz teologiczny do tekstu Ewangelii. Ten sam komentarz do ewangelicznej historii męki Chrystusa jest moją muzyką.
Po drugie, „Pasja dla Mateusza” to pierwsza kompozycja muzyczna napisana na scenę koncertową, ale oparta na tradycjach rosyjskiej muzyki kościelnej. W XIX-XX wieku nastąpił przełom między muzyką do użytku liturgicznego a muzyką świecką. Pierwsza brzmiała prawie wyłącznie w świątyniach, a druga- w salach koncertowych i teatrach. Chciałem również stworzyć syntezę tych dwóch tradycji, aby przezwyciężyć sztuczny podział między nimi. Chciałem, aby ludzie, którzy nie chodzą regularnie do kościoła, przeżyli te same uczucia, jakie mają ortodoksyjni wierzący, gdy uczestniczą w nabożeństwach Wielkiego Tygodnia. Dla mnie „Pasja według Mateusza” to nie tylko projekt muzyczny, ale także misyjny. Chciałem, aby usłyszawszy tę muzykę, ludzie zostali przyciągnięci do kościoła.
Po trzecie, jako libretto użyłem tekstów liturgicznych, które sam wybrałem, czasami dostosowując je lub wycinając tak, aby łatwiej komponowały się z muzyką. Moim zadaniem było napisanie serii muzycznych fresków, które razem stanowiłyby całą kompozycję ikonograficzną poświęconą Męce Chrystusa. Jeśli ikony i freski są spekulacją kolorów, to chciałem stworzyć taką spekulację w muzyce, to znaczy muzykę, która byłaby wypełniona treściami kościelnymi, teologicznymi.”